9.05.2018

Michał Cebula gościem „Biznes dla Ludzi” w TVN BiŚ

Rządowa propozycja dopłat do czynszów - to jeden z głównych tematów programu "Biznes dla Ludzi" w TVN24 BiS, wyemitowanego 7 marca br.. Gościem Roberta Stanilewicza był Michał Cebula, dyrektor generalny HRE Think Tank.

Czy dopłaty do czynszów, zapowiadane przez Rząd, coś dadzą osobom o najniższych dochodach? – takie pytanie postawił na wstępie, gospodarz programu. Zdaniem Michała Cebuli pomysł dopłat do czynszów, to dobre rozwiązanie. Pieniądze będą tym samym strumieniowane do tych najbardziej potrzebujących. Są dwa główne czynniki, czy ta dopłata będzie i w jakiej będzie wysokości. Po pierwsze status materialny rodziny, odpowiednio jeśli chodzi o wynagrodzenie od 60 do 210 proc. dopłat. Drugim czynnikiem będzie to, czy rodzina jest mała, czy wielodzietna. Te ostatnie, mają być promowane przez państwo. Robert Stanilewicz zauważył, że jednocześnie zlikwidowano element związany z oszczędzaniem na mieszanie. Jak podkreślił Michal Cebula, w tym tkwi właśnie sedno sprawy. Od długofalowego inwestowania w nieruchomości są odpowiednie instytucje i instrumenty  pomocne w inwestowaniu, choćby niedawno uchwalona ustawa o polskich REIT-ach, gdzie będzie można długofalowo i bezpiecznie inwestować w nieruchomości. Programy typu Mieszkanie + nie powinien i  nie służy inwestowaniu w lokale. Ma on po prostu zapewnić lokale ludziom, najbardziej potrzebującym – podkreślił dyrektor generalny HRE Think Tank. Czy lepsze są dopłaty, czy regulowane czynsze? Na rynku brakuje ok. 3 mln lokali i każde rozwiązanie, które powoduje, że problemy rynku mieszkaniowego da się rozwiązać, jest dobre. Michał Cebula przypomniał, że jedną z barier, która powoduje niemożność zamieszkania w własnym M jest bariera wkładu własnego na pierwsze mieszkanie, czyli wyłożenie kilkudziesięciu tysięcy złotych, by otrzymać kredyt mieszkaniowy z banku. W naszym raporcie w ramach HRE Think Tank, postulowaliśmy o zniesienie wspomnianego wkładu własnego – zauważył Michał Cebula.

Czy Polacy zaakceptują najem lokali? W Niemczech ludzie też nie lubią wynajmować mieszkań, ale są do tego zmuszeni, gdyż ceny mieszkań są bardzo wysokie. Z kolei Polacy są bardzo przywiązani do własności, co stanowi mentalną barierą przy podejmowaniu decyzji o najmie. Jak zaznaczył pod koniec programu Michał Cebula, w Niemczech rata kredytu i rata wynajmu bardzo od siebie odbiegają. Tam, rata najmu jest dużo niższa. W Polsce są to niestety podobne kwoty.